Jesteś 14729 gościem odwiedzającym naszą stronę.
mtb-votum.pl

MTB Marathon Karpacz

Ewa

Kolejna edycja Powrade Suzuki MTB Marathon za nami. Tym razem ścigaliśmy się w Karpaczu. Chyba śmiało można stwierdzić, że była to najtrudniejsza i najbardziej wymagająca trasa w tym roku, prawdziwe MTB! Pogoda jak zwykle mnie nie zaskoczyła, rano obudził mnie deszcz uderzający w parapet. Na szczęście, patrząc przez okno, można było dostrzec niewielkie przejaśnienia nad górami. Pomyślałam więc, że może nie będzie aż tak źle. Kiedy dotarłam na miejsce startu, opady ustały. Podczas rozgrzewki czułam się nawet nieźle, ale sama nie wiedziałam czego się spodziewać, ponieważ przez cały tydzień dawało mi o sobie znać zmęczenie startami co weekend. Jakby tego było mało, na nie długo przed startem, zaczęłam odczuwać ból żołądka. Jednak miałam w głowie pozytywne myśli, bo wszystkie maratony w Karpaczu (dobrze znane mi tereny) wspominam bardzo dobrze, zawsze udawało mi się tutaj wykręcić niezłe wyniki, więc dlaczego tym razem miałoby się nie udać? Przed startem, w sektorze, jeszcze chwila rozmowy z koleżanką dla rozluźnienia atmosfery. Start rozpoczął się od ok. 4 km podjazdu. Miałam postanowienie, że początek pojadę spokojnie i tego się trzymałam, ale czułam, że noga się kręci. Po podjeździe zaczęły się pierwsze zjazdy, które nie należały do najłatwiejszych, dlatego maksymalnie skupiałam się na jeździe. Z kilometra na kilometr czułam się coraz lepiej. Na trasie nie było ani chwili na odpoczynek i zdecydowanie zero nudy. Właśnie takie maratony lubię najbardziej, przecież nikt nie mówił, że będzie łatwo ;) Z niecierpliwością czekałam na ostatni podjazd pod Chomontową, gdzie zawsze udawało mi się przesunąć jeszcze kilka pozycji w górę. Tak było również tym razem. Do mety prowadził trudny zjazd, który wymagał ogromnej kontroli nad rowerem, szczególnie, że była to już końcówka i zmęczenie dawało o sobie znać. Na szczęście udało mi się dojechać w jednym kawałku ;) Wyścig ukończyłam na 3. miejscu w kategorii i 5. miejscu open kobiet. Jestem zadowolona, że udało mi się wykręcić taki wynik na swoich terenach i na tak wymagającej trasie.

Wyniki:

Imię i nazwisko

Dystans

Czas

Miejsce

Dariusz Poroś

Mega

02:53:18

2. M3

Tomasz Duszyński

Mega

03:18:51

30. M2

Wojciech Winiarz

Mega

03:43:52

35. M3

Ewa Duszyńska

Mega

04:16:48

3. K2

Konrad Pełczyński

Mega

04:27:37

76. M3

 

Ewa Duszyńska

Sponsorzy generalni

DSA

Sponsorzy wspomagający

garneaubanner